Znany jest już plan-konspekt naszej kadry na drugie półrocze 2010r.Chyba dobrze się stało (po blamażu w meczu z Hiszpanią),że na wielkie gwiazdy światowego futbolu trzeba będzie poczekać do przyszłego roku.Niemniej także to lato i najbliższa jesień przyniosą spotkania z rywalami na powiedzmy...średnim poziomie.Zanim zagramy z zespołami pokroju Holandii,Niemiec,Anglii czy też Włoch muszą niestety nasze Orzełki nieco "okrzepnąć" grając z zespołami pokroju Kamerunu,Ukrainy,Australii (w Polsce) czy też z USA i Meksykiem (na terenie Amerykańskim).Już niedługo czeka nas mecz w Szczecinie z ekipą Kamerunu która co tutaj dużo mówić do Polski przyjedzie z rezerwowym składem,wszak po MŚ kameruńska federacja piłkarska stwierdziła,że potrzeba gruntownych zmian w kadrze - w końcu za 2 lata na boiskach
Gabonu i Gwinei Równikowej odbędzie się kolejny Puchar Narodów Afryki.Do tego czasu Kamerun ma stać się ponownie znaczącą siłą na Czarnym Lądzie.W każdym razie napewno w Szczecinie nie zobaczymy Samuela Eto'o który zakończył karierę reprezentacyjną,a tacy piłkarze jak Rigobert Song,Pierre Webo,Achille Emana czy też Geremi Njitap nie będą w najbliższym czasie brani pod uwagę przy powołaniach do kadry "nieposkromionych lwów".Jeśli tylko nasz wódz-guru Franz Smuda podejmie męską decyzję o powołaniach piłkarzy którzy są w formie (a nie nażelowane gwiazdy mające zbyt wysokie Ego) to jest naprawdę szansa abyśmy w końcu mogli być poważnie traktowani przez zagranicznych rywali.Wszak teraz nie jesteśmy traktowani po partnersku i z szacunkiem.Obecnie o polskiej kadrze i piłce nie mówi się zbyt sympatycznie.Niestety.



