Oglądałem jedynie do 65 minuty, ale co nieco mogę powiedzieć. Szansę na pokazanie się z pewnością wykorzystali Welbeck i Cleverley. Wraz ze Scholsem byli w moim mniemaniu najlepszymi zawodnikami w naszych szeregach. Frustrujacy byli za to Macheda i Obertan. Ten pierwszy niezbyt aktywny, ten drugi wprost przeciwnie, ale mający kłopot z ostatnim podaniem/wykończeniem.
Ogólnie występ in plus, szczególnie ze względu na Welbecka i Cleverley'a, którzy potwierdzaja, że mają duży potencjał.


