Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 22 lip 2010, 11:19

http://www.realmadrid.pl/index.php?co=a ... i&id=30587

Grubo :lol2: :lol2: :lol2:

Jeśli chodzi o wypowiedzi piłkarzy Barcelony na temat Cesca to rozumiem, że już prawie wszyscy podpadli Kanonierom, ale żeby Henry? :o Na dodatek jako zawodnik New York Red Bulls :o

http://www.blaugrana.pl/news/5491/henry ... mowic.html
W wywiadzie udzielonym stacji ESPN Thierry Henry sprecyzował wypowiedź z tego tygodnia, którą jego zdaniem błędnie zinterpretowano:

"Nie powiedziałem, że chcę, by Cesc został w Arsenalu. Jestem fanem londyńskiego klubu i dla mnie, jako fana, lepiej by taki piłkarz został w Arsenalu, ale nie można powiedzieć chłopakowi, który chce wrócić do swojego domu 'nie' ".

Henry odniósł się ponadto do występu reprezentacji Francji na mundialu: „Nie graliśmy dobrze. To, co działo się w szatni to głupoty prasy. Kiedy się wygrywa, nic nie wycieka, ale kiedy zwycięstw brak...”.

Titi przyznał, że 2-6 na Bernabeu to jeden z najlepszych momentów w jego karierze:

„Wygranie sześciu pucharów w jednym roku było nieprawdopodobne, wyjątkowe. Zawsze będę pamiętał o 2-6 w koszulce Barçy. Barcelona dała mi bardzo wiele. Nie mogę zapomnieć o Rijkaardzie. Z kolei Pep nie jest normalnym trenerem. To nie jest normalne, kiedy przychodzisz i od razu wygrywasz sześć pucharów. Jemu to się udało”.

Były piłkarz Barçy nie ukrywa, że chciałby, by do Red Bulls dołączył Rafa Márquez: „Gdyby przyszedł, byłoby wspaniale. Przyszedłem tutaj nie tylko po to, by cieszyć się miastem, ale by rywalizować. Miałem inną propozycję z europejskiego klubu, ale nie chciałem nawet jej rozważać”.
Chyba każdy chciałby, aby wreszcie się to skończyło bo cała ta saga wprowadza tylko bardzo nerwową atmosferę, ale końca nie widać. Ostatnie doniesienia są takie, że Wenger już nie mówi 'Cesc nie jest na sprzedaż' tylko 'Cesc? Dajcie 60 mln' :lol: Oczywiście prawdy może być w tym tyle co nic, ale tak czy siak w ostatnich dniach temat znowu odżył :roll:

Wróć do „Hiszpania”