poczytajcie sobie komentarze
kilka IMO najlepszych:
Takich traktowałbym jak kibiców KSP czy Widzewa. Prawda jest taka że są to ludzie w wiekszości z prowincji nie mający własnych klubów w okolicy dla mnie są to tacy mali folksdojcze. Wielcy fani Barcy, MU, czy Arsenalu w białych skarpetach i sandałach.
Skoro tylu jest tych fanów zagranicznych bananowych klubów i kazdy w Polsce ma prawo i może im kibicować to rozumiem też są gotowi bronić "swoich" barw i o nie walczyć. Ja jestem kibicem starej daty i zawsze mnie uczono kto nie jest z nami jest naszym wrogiem.
nie wiem jak inni ale ja jak będe widział barwy arsenalu pod stadionem w dniu meczu to będe tych ludzi traktował jak fanów Widzewa czy Wisły...



