W ostatnich sparingach pokonaliśmy mistrza Algierii Mouloudia Club d'Alger 2:0 (1:0). Bramki dla zabrzan zdobyli Adrian Świątek i Adam Banaś.
Górnik: Nowak (46. Stachowiak) - Bemben (46. Danch), Banaś (89. Kopacz), Jop (88. Mańka), Magiera (87. Marciniak) - Bonin (80. Wodecki), Przybylski (88. Cebula), Kwiek (84. Balat), Sikorski (84. Leszczak) - Świątek (80. Chałas), Zahorski (73. Bębenek).
W innym sparingu : Górnik Zabrze - LZS Leśnica 2:1 (1:0) lecz tutaj rozegrały rezerwy = Gierczak Wodecki..Leszczaka i Chałasa można też do rezerw bardziej zaliczyć choć Chałas będzie częściej grał niż Leszczak w przyszlym sezonie)
Konrad Cebula rozwiązał kontrakt...ponoć blisko Stali Stalowa Wola..
Jarka definitywnie w Ruchu Radzionków
Poraz kolejny pojawił się artykuł na temat naszych "gwiazd"
eh...i co tu dużo mówić w Bytomiu nienawidzą prezydenta miasta u nas będzie tak z zawodnikami...biorąc pod uwagę że ze Strąkiem który zarabia 60 tys. prezes się dogadał ustnie a po tygodniu czy dwóch piłkarz stwierdza że jednak zostaje to taki piłkarz jest bez ambicji i honoru a potem jak ma być nasza piłka lepszaGórnik żyłą złota dla Strąka, Gorawskiego i Karwana
Historia pracy i płacy, o jakiej wielu może tylko pomarzyć. Bo cóż jest przyjemniejszego niż urzeczywistnienie powiedzenia: "czy się stoi, czy się leży tysiąc złotych się należy". Tyle że w tym przypadku chodzi o znacznie większą kwotę. Trzej piłkarze Górnika Zabrze zostali przesunięci do drużyny rezerwowej, która gra w klasie B, czyli siódmej lidze. Mimo to, z klubowej kasy pobierają od 30 do 60 tysięcy złotych miesięcznie. Teraz będą grali z amatorami, którzy za mecz dostają 25, tyle że złotych.
Teoretycznie można załamywać ręce, bo zamiast w Warszawie czy Poznaniu, Paweł Strąk na mecze będzie jeździł do Kamieńca czy Bujakowa. Ale tylko teoretycznie, bo praktycznie, to dla niego bez różnicy, przynajmniej finansowo. Nieoficjalnie, miesięcznie inkasuje około 40 tysięcy złotych. Kilkaset razy więcej niż piłkarze amatorzy, przeciw którym będzie grał co tydzień.
- Za wygrany mecz jest 25 złotych, potem jeszcze po meczu u siebie jest powiedzmy piwo i kiełbaska - mówi Mateusz Kisiel, piłkarz Gwiazdy Chudów. Niezłe frykasy, ale w porównaniu z tym, co za swoją pensje może kupić Strąk, apanaże graczy Gwiazdy Chudów nieco bledną.
Sam zainteresowany z dziennikarzami o swojej sytuacji nie rozmawia. Nie zgadza się też na rozwiązanie kontraktu z klubem, któremu nie jest już potrzebny.
W podobnej sytuacji są Damian Gorawski i Michał Karwan, którzy karnie zostali zdegradowani do B-klasowych rezerw Górnika. Co wcale nie przeszkadza im pobierać z kasy klubu po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. - Te kontrakty są bardzo wysokie i nie do końca odpowiadające poziomowi tych zawodników. Tak że nic dodać, nie ująć - przyznaje Maciej Sowicki, wiceprezes Górnika Zabrze.
Mimo to żaden z piłkarzy nie chce nic ująć ze swoich wysokich kontraktów. - Ja mam swoje ambicje sportowe na grę na najwyższym poziomie, a ktoś mi to po prostu uniemożliwia. Wiem, że moje miejsce jest gdzie indziej - tłumaczy Michał Karwan, zawodnik Górnika Zabrze.
Jednak żaden z nich miejsca w pierwszym zespole Górnika na pewno już nie odzyska. - Takie były decyzje i nie będę tego komentował - podkreśla Adam Nawałka, trener Górnika Zabrze.
Formę zdegradowanych piłkarzy, chętnie komentują za to piłkarze Gwiazdy Chudów, którzy mieli okazję się z nimi zmierzyć. - Są wytrenowani. Wiadomo, jak młodzież trenuje codziennie, to jest zupełnie inna gra niż sam wysiłek amatorów, którzy po prostu przychodzą trochę pograć po pracy - stwierdza Jarosław Sandrak, piłkarz Gwiazdy Chudów. Pracy, w której o pieniądzach zarabianych przez swoich dzisiejszych rywali mogą tylko pomarzyć.
Sami piłkarze Górnika marzą za to, żeby wypełnić swoje kontrakty, bo dla nich to żyła złota. - To jest po prostu gra o wielkie pieniądze. Paweł Strąk ma do wzięcia w Górniku w tej chwili około 2 mln złotych, jeśli wypełni kontrakt trzyletni. Damian Gorawski kwotę mniejsza, bo ten kontrakt jest krótszy, ale to są tez ogromne pieniądze. To są piłkarze, którzy wiedzą, że takich pieniędzy nie dostaną w żadnym klubie - uważa Dariusz Czernik, dziennikarz "Sportu". A i w innym zawodzie, też byłby z tym niemały problem.
źródło: Telewizja Silesia
EDIT: bym zapomniał (3 sierpnia) w zabrzańskim Domu Muzyki i Tańca odbędzie się przedsezonowa prezentacja drużyny Górnika Zabrze. Początek imprezy zaplanowany jest na godzinę 18:00, a bilety można zakupić jedynie w kasie DMiT w cenie 15 PLN.



