Druga połowa teoretycznie lepsza bo dwie strzelone bramki przy żadnej straconej a do tego sporo niewykorzystanych okazji. ale długimi momentami i tak wiało nudą. Skład był jednak mocno eksperymentalny i można się było tego spodziewać. Dopóki gospodarze mieli siły to wydawało się. że może paść każdy wynik, ale popełniali coraz więcej błędów, coraz bardziej się odkrywali a w im bliżej do końcowego gwizdka tym bardziej cisnęli nasi chłopcy i ostatecznie te 5 goli to minimalny wymiar kary.
W niedzielę gramy w Pekinie i to w zasadzie koniec pretemporady bo potem już mecze o Superpuchar w których pewnie będziemy zmuszeni grać mocno rezerwowym składem...


