Hiszpanom chyba odbiło jak ustalali te spotkania towarzyskie. Najpierw jedno w Meksyku, gdzie kilku wraca w dzień wylotu z urlopów, a za miesiąc w Buenos Aires. Przed Argentyną jeszcze mecz eliminacji do Euro2012. Fakt z chłopcem do bicia, ale bez przesady. W pewnym sensie jeszcze przyjmuję te spotkanie z Argentyną, bo ma to uczcić wywalczenie niepodległości itp. ale spotkanie z Meksykiem to masakra.
Barcelona już wysłała pismo, żeby zawodnicy Barcy byli zwolnieni z tego absurdu, chyba sam Sfinks nie jest takim idiotą, żeby powołać zawodników zaraz po sporym urlopie. Z Liverpoolu także ma nie powołać. Real jest w USA(?) nie wiem jak długo, więc tam przynajmniej logistycznie by uszło(ale czy mistrzowie wrócili już do treningów u Mou).
Kadrę ma podać jutro w południe, a spekuluje się, że szanse dostaną Ci którzy byli blisko wyjazdu - Guiza, Cazorla, Pablo itd. Młodych także nie powoła, bo mają swoje ważniejsze spotkania.
Sfinks ma pełną swobodę, żeby budować drużynę i sprawdzać nowe twarze, grupę mają jaką mają w eliminacjach, a pora, żeby zluzował kilku bardziej doświadczonych zawodników.



