No to po Kasperczaku. Najlepsze polskie ekipy skompromitowały się w Europie w pierwszej kolejności przez trenerów - Wisła i z Kowalskim i Czekajem na środku obrony Azerów powinna pokonać samą siłą ofensywną, ale tak ustawiona przez Kasperczaka nie miała szans nic zdziałać sensownego. Henio musi odejść, inaczej nawet zdobycie mistrzostwa - w końcu poziomem od Lecha nie odstają, wszędzie żenada - nic nie zmieni, za rok znów Kasperczak nie podoła w Europie.
Dwumeczu szkoda komentować, nigdy Wisła aż tak się nie skompromitowała w Europie. Rok temu z Levadią odpadli po walce, będąc drużyną zdecydowanie lepszą, dziś zostali zdeklasowali przez któryśtam zespół w lidze azerskiej. I żadne pokonanie Rosenborgu mnie nie przekona do siły tej drużyny.



