Piłkarzy mamy zajebistych! Ba! Oni są wy*ebani w kosmos!
Tylko nie ma ich kto poprowadzić do sukcesu jakim jest pokonanie (zapomniałem nazwy).
Ps. Podejrzewam, że jakbym skrzyknął chłopaków z klasy, z podstawówki to ogralibyśmy dziś Wisłę na wyluzce 1:0 (zawsze mieliśmy problem ze skutecznością). Oczywiście mecz musiałby trwać tylko 45 minut bo na więcej nie starczyłoby nam pewnie kondycji.. Chociaż teraz nie wiem, czy Wisła potrafiłaby to w ogóle wykorzystać.



