Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Aker
Very Important Person
Posty: 4849
Rejestracja: 25 lut 2009, 13:52
Reputacja: 1
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Post autor: Aker » 06 sie 2010, 11:43

Przed meczem sprawa powinna być jasna, Wiślacy nie wygrywają to wracają do domu te 4000 km autobusem, niestety dziś czytam, że wrócili samolotem, jak widać nie pomogła obecność Cupiała na meczu. Nie będę się specjalnie pastwił nad piłkarzami, mecz zawaliło głównie trio Diaz, Kowalski i Brożek w obronie. Kolejno: Pierwsza bramka Brożka (tutaj też mógł lepiej zachować się Jovanić, mógł wyjść do piłki i ją wypiąstkować, ale główna wina leży po stronie Piotra, zresztą gol w Krakowie również z jego winy), druga Kowalskiego (frajersko przegrany pojedynek główkowy i zresztą całą swoją postawą na boisku pokazywał jaki jest słaby), trzecia Diaza (świetne krycie nie ma co, choć i tak Honduranin może się tłumaczyć, że grał stopera z przymusu, generalnie jest bocznym obrońcą). Tak jak wcześniej pisałem Brożka może również chronić fakt, że grał w obronie z konieczności, przed meczem mieliśmy w szerokim składzie tylko 3 obrońców zdolnych do gry. Więcej pretensji mam do zarządu za to, że dopuścili do takiej sytuacji. Kupowanie Chaveza przecież było odłożone na ostatnią chwilę i to się zemściło. Należało również pomyśleć o następnym perspektywicznym bocznym obrońcy, a nie kończyć zakupy bocznych tylko na Czikosie. 'Brawa' dla zarządu również za rozpieprzenie najlepszej naszej formacji z poprzedniego sezonu czyli obrony. Jak można było dopuścić do tego by sprzedać dwóch najlepszych stoperów w lidze? Rozumiem, że Marcelo się palił do transferu i jego można było sprzedać, ale kapitanowi Głowackiego za jego wszystkie zasługi naprawdę należało dać podwyżkę i on by wcale nie myślał się z Krakowa ruszać. Zresztą on odszedł z bólem serca, z uczuciem, że jest on już tutaj niepotrzebny. Arka na pewno dałoby się zatrzymać w klubie, a nie tylko liczyć wszystko w gotówce i sprzedać go, bo za 1,5 mln się opłaca i drugi raz taka sytuacja się nie powtórzy. Zachłanność działaczy. Co do trenera. Kasperczak prezentuje warsztat trenerski na poziomie lat 80-tych dlatego myślę, że teraz jest najlepszy czas, by się z nim pożegnać, pytanie tylko czy nowy trener coś w ogóle zmieni. Marzy mi się trener takie pomieszanie Smudy, który stara się by jego zespół grał ładną piłkę oraz Petrescu, który od zawsze kład nacisk na odpowiednie przygotowanie kondycyjne i siłowe.
Można też gdybać. Wisła obudziła się w końcówce spotkania, niestety przy wyniki 2:3 wciąż trzeba było strzelić 2 gole co było raczej niemożliwe, więc być może zaangażowanie o walkę o następne gole trochę z Wiślaków zeszło, a gdyby tak Żurawski strzelił tego karnego w Krakowie to wystarczyłoby w Baku złapać 3:3 i może w tej końcówce Wiślacy by walczyli na maksimum swoich możliwości byle tylko strzelić tą jedną bramkę, która by dała awans. No ale niestety to tylko takie gdybanie.

Widziałem, że Lech trafi na któregoś z tych przeciwników w walce o LE: Juventus Turyn, holenderski AZ Alkmaar, hiszpańskie Getafe, AEK Ateny i Dnipro Dniepropietrowsk. Pierwsze trzy spiorą Poznaniaków bez dwóch zdań, z dwoma ostatnimi może będzie jakaś walka, ale i tak nie wróżę sukcesu. Czyli Lech ma 60% szans, by trafić na Juventus, Alkmaar lub Getafe co wiąże się z bezdyskusyjnym odpadnięciem naszych zespołów z pucharów już przed początkiem września.
Ostatnio zmieniony 06 sie 2010, 11:50 przez Aker, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Polska”