IMO doping był taki sobie, bardzo dużo różnorakich pazi. Kibice Arsenalu ( z Polska chyba?) nawet od czasu to czasu próbowali coś krzyknąć, brawo dla nich.
Jeśli chodzi o sam mecz to ten Marian w bramce to jakiś dramat jest, zwłaszcza przy wyjściach.


