xavi i archaiczy. sprawa dotyczyly reprezentacji i klubu. wiesz ze dzwonia ale niewiesz w ktorym kosciele.
xavi w reprezentacji hiszpanii byl od poczatku ustawiany tak jak ustawia go od 2 lat pep. czyli nie na pozycji mocno ofensywnej. niestety przez wczesniejsze 2 sezony (czyli wtedy gdy to napisalem) xavi gral bardzo blisko swoich obroncow, i prawie zawsze prezentowal sie dosc srednio - i teraz uwaga: porownujac do tego co gral w reprezentacji. i to byl klucz archaicznej gry xaviego w klubie. ten pilkarz zostal pozbawiony przez ryja tego co lubi i umie robic najlepiej, czyli dogrywac krociotkie, wypieszczone pilki napastnikom. a tak grajacy xavi stawal sie archaicznym pomocnikiem z lat 60tych. bawil sie swoimi koleczkami na 30metrze od wlasnej bramki co wywolywaly usmiech na ustach kolejnych trenerow z ktorymi mieszyla sie barcelona. xavi jadac na reprezentacje nagle stawal sie zuplenie innym xavim niz ten w barcelonie. (dodam - szlag mnie trafiał ogladajac xaviego w reprezentacji, gdzie niszczyl systemy, aby tydzien pozniej na CN widziec go meczacego sie potwornie). na szczescie czasy rijkaarda sie skonczyly, co pozwolilo xaviemu odetchnac pelna piersią. a najlepszym przykladem na to bylo euro, gdzie xavi po fatalnym sezonie w klubie nagle okryl sie dla europy jako genialny rozgrywajacy - odkryl sie dla europy, bo w eliminacjach przez 2 lata gral rownie genialnie.



