Poziom zadufania w swoim zespole polskich kibiców Barcelony osiganał juz zenit. Juz ide poszukac w sobie, swojego naturlanego wewnetrznego Xaviego, bez tego nawet nie wyjde z domu bo wstyd.
Szkoda, ze jak po sukcesach Italii i Milanu caly swiat szukał ludzi pokroju Pirlo to zaden Milanista sie tym tak nie szczycił, nie widział w tym nic dziwnego czy zabawnego. Nie widział czegos co by dyskredytowało innych trenerów czy skautów. Naturalna kolej rzeczy, kolejny trend w szkoleniu. Ot, wydawało sie naturalne, ze taki zawodnik był wzorem poszukiwań. Dla kibiców Barcelony to za trudne do zrozumienia.



