Kosciół

Mona_
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 26 sty 2005, 17:54
Reputacja: 0

Post autor: Mona_ » 02 kwie 2005, 21:46

Chlopaczek pisze: Moze ja zyje w jakims innym srodowisku ale dla mnie autorytetem -a za takiego wiekszosc z tych obrazajacych mnie ma papieza- to czlowiek ktorego warto a nawet trzeba nasladowac.I oto naszla mnie pierwsza refleksja.Albo ci "chrzescijanie" klamia ze papiez jest dla nich autorytetem albo co bardziej prawdopodobne nie znaja jego nauk.Nigdy nie widzialem w postepowaniu papieza czy jego slowach tyle jadu i braku tolerancji tudziez poszanowania zdania innego czlowieka co we wczorajszych wypowiedziach skierowanych do mnie.Macie za nic nauki nie tylko papieza ale tez PS i Jezusa.
W całej twojej wypowiedzi zgadzam sie tylko z tym fragmentem. Niektorzy staraja sie byc na sile tacy jak Papież, a swoimi czynami w ogole tego ne udawadniaja.
Chlopaczek pisze: Trzecia refleksja.Czy ta wielka milosc do papieza wychodzi sama z siebie czy jest nabyta (wpojona łotewer jak zwal tak zwal).A jesli sama z siebie to dlaczego ci pseudochrzescijanie go kochaja.Za to ze jest Polakiem jezdzi po swiecie i modli sie o pokoj?Czy moze poruszeni jego glebokimi naukami zapalaliscie uczuciem bezinteresownej milosci do niego?
A moze prawda jest inna i brutalna?
A nie przyszlo ci do glowy, ze niektorzy kochaja Jana Pawła II za to, ze poprostu jest lub za to, ze był z Polakami w trudnych chwilach? Za to,ze jest wspaniala osoba? Za to, ze szerzy pokoj i dobro na swiecie?
Chlopaczek pisze: -milosc na pokaz.W obliczu cierpienia papieza nawet jak go nie kocham tylko np. lubie to i tak wszystkim powiem ze go bardzo kocham.Taka psychologia tlumu w obliczu smierci papieza nasilona do krytycznych rozmiarow.Jakbym nie powiedzial ze go kocham to jestem odludkiem skazanym na alienacje i potepionym prawie przez spoleczenstwo.Do tego zakupie najnowsza ksiazke papieza (notabene wydana w swietnym terminie) i mimo ze ona mnie nie interesuje tak jak wiekszosc waznych slow papieza zawarta w jego przeslaniach to ja przeczytam.Bede na topie.Otrzymam pelna akceptacje innych.To takie latwe.
A skad wiesz, ze, np. ta wspomniana ksiazka nikogo nie interesuje. Cierpienie zbliza ludzi. Tak jak nas Polakow zblizylo do Papieza w ostatnich dniach, moze chcemy odczuc jego bliskosc, poznac jego mysli, jego historie kupujac taka ksiazke? Ten kto naprawde jest z Papiezem nie kupuje tej ksiazki na pokaz.
Chlopaczek pisze: Dla mnie papiez nie byl i nie bedzie autorytetem.Jestem za slaby zeby isc droga wyznaczona przez niego.Poza tym mam swiadomosc bledow ktore popelnil i nie jestem bezkrytycznie zapatrzony w jego osobe.Mam prawo do swojego zdania nawet jesli wypowiedzi nie zawierajace pelnego slepego uwielbienia Jana Pawla II sa malo popularne w naszym kraju.

Pozdrawiam.
Masz prawo do swojego zdania, ale Jan Paweł II bardziej niz kto kolwiek zasluguje na szacunek. Nie musi byc twoim autorytetem, jest autorytetem juz i tak dla wielu osob, ktore chcialyby lub staraja sie go nasladowac.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”