W całej twojej wypowiedzi zgadzam sie tylko z tym fragmentem. Niektorzy staraja sie byc na sile tacy jak Papież, a swoimi czynami w ogole tego ne udawadniaja.Chlopaczek pisze: Moze ja zyje w jakims innym srodowisku ale dla mnie autorytetem -a za takiego wiekszosc z tych obrazajacych mnie ma papieza- to czlowiek ktorego warto a nawet trzeba nasladowac.I oto naszla mnie pierwsza refleksja.Albo ci "chrzescijanie" klamia ze papiez jest dla nich autorytetem albo co bardziej prawdopodobne nie znaja jego nauk.Nigdy nie widzialem w postepowaniu papieza czy jego slowach tyle jadu i braku tolerancji tudziez poszanowania zdania innego czlowieka co we wczorajszych wypowiedziach skierowanych do mnie.Macie za nic nauki nie tylko papieza ale tez PS i Jezusa.
A nie przyszlo ci do glowy, ze niektorzy kochaja Jana Pawła II za to, ze poprostu jest lub za to, ze był z Polakami w trudnych chwilach? Za to,ze jest wspaniala osoba? Za to, ze szerzy pokoj i dobro na swiecie?Chlopaczek pisze: Trzecia refleksja.Czy ta wielka milosc do papieza wychodzi sama z siebie czy jest nabyta (wpojona łotewer jak zwal tak zwal).A jesli sama z siebie to dlaczego ci pseudochrzescijanie go kochaja.Za to ze jest Polakiem jezdzi po swiecie i modli sie o pokoj?Czy moze poruszeni jego glebokimi naukami zapalaliscie uczuciem bezinteresownej milosci do niego?
A moze prawda jest inna i brutalna?
A skad wiesz, ze, np. ta wspomniana ksiazka nikogo nie interesuje. Cierpienie zbliza ludzi. Tak jak nas Polakow zblizylo do Papieza w ostatnich dniach, moze chcemy odczuc jego bliskosc, poznac jego mysli, jego historie kupujac taka ksiazke? Ten kto naprawde jest z Papiezem nie kupuje tej ksiazki na pokaz.Chlopaczek pisze: -milosc na pokaz.W obliczu cierpienia papieza nawet jak go nie kocham tylko np. lubie to i tak wszystkim powiem ze go bardzo kocham.Taka psychologia tlumu w obliczu smierci papieza nasilona do krytycznych rozmiarow.Jakbym nie powiedzial ze go kocham to jestem odludkiem skazanym na alienacje i potepionym prawie przez spoleczenstwo.Do tego zakupie najnowsza ksiazke papieza (notabene wydana w swietnym terminie) i mimo ze ona mnie nie interesuje tak jak wiekszosc waznych slow papieza zawarta w jego przeslaniach to ja przeczytam.Bede na topie.Otrzymam pelna akceptacje innych.To takie latwe.
Masz prawo do swojego zdania, ale Jan Paweł II bardziej niz kto kolwiek zasluguje na szacunek. Nie musi byc twoim autorytetem, jest autorytetem juz i tak dla wielu osob, ktore chcialyby lub staraja sie go nasladowac.Chlopaczek pisze: Dla mnie papiez nie byl i nie bedzie autorytetem.Jestem za slaby zeby isc droga wyznaczona przez niego.Poza tym mam swiadomosc bledow ktore popelnil i nie jestem bezkrytycznie zapatrzony w jego osobe.Mam prawo do swojego zdania nawet jesli wypowiedzi nie zawierajace pelnego slepego uwielbienia Jana Pawla II sa malo popularne w naszym kraju.
Pozdrawiam.



