Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: (L)oczkerson » 10 sie 2010, 14:46

Dla mnie bardziej interesujące jest stwierdzenie "równorzędny". Bo Mascherano jako zmiennik to jedynie efekt miłości (która jak wiemy bywa ślepa) Pepa do Busquetsa i faktycznie, gdyby Argentyńczyk nawet do Barcelony trafił, to by podobnie jak Yaya (który dla mnie od Javiera jest lepszy) siedział na ławie. Tak, wiec zmiennik to raczej obserwacja stanu faktycznego, natomiast jeśli ktoś pisze, że wspomnieni panowie piłkarsko są równorzędni to bredzi.
Swoją drogą tak sobie myślę, że z Barceloną by było bardzo cienko gdyby nie miała wychowanków. W zasadzie najwięcej pomyłek transferowych w ostatnim czasie ma na koncie właśnie Barca, ale dzięki hordom wychowanków, którzy dostają miejsce w pierwszym zespole problemów większych to nie sprawia. Barca lepiej wychodzi na nie robieniu transferów niż na ich robieniu :lol:

Wróć do „Hiszpania”