Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 10 sie 2010, 21:13

RealFan pisze:To, że się z nią nie zgadzam. Jakby Barcelona kupiła Mascherano to raczej po to, by grał, zwłaszcza że nie macie piłkarza lepszego od niego na tej pozycji.
Jakbyśmy kupili Mascherano to rzeczywiście wypadałoby zrobić z niego gracza podstawowego składu, ale właśnie dlatego go nie kupimy - nie potrzebujemy defensywnego pomocnika do pierwszej '11'. To takie dziwne?

Ciekaw też jestem ileż to więcej dobrego byłby nam w stanie dać Javier :roll: Jak wyglądają mecze Barcelony każdy widzi. Większość meczu to my jesteśmy przy piłce a rywal jest głęboko cofnięty. Defensywny pomocnik ma oczywiście trochę pracy (jak wszędzie), ale nie przesadnie dużo jeśli chodzi o czystą destrukcję. Sergio radzi sobie wystarczająco dobrze i można zaryzykować, że będzie sobie radził coraz lepiej.

W żadnym momencie nie umniejszam Javierowi, ale my najzwyczajniej w świecie nie potrzebujemy przecinaka do pierwszego składu. Jeśli mamy kogoś sprowadzać to albo zmiennika albo kogoś kto jest w stanie dać coś innego. Mascherano jest świetny, ale wizja jego transferu do Barcelony nie ekscytuje mnie ani trochę. Może pisałbym co innego gdyby w miejsce Argentyńczyka wstawić chociażby Essiena, którego również bardzo cenię a wachlarz umiejętności ma szerszy niż Argentyńczyk.

Zresztą oddanie Toure lekką ręką również wydaje mi się być dosyć jasnym sygnałem. Nie widzę szans, aby Javier mógł z miejsca liczyć w Barcelonie na więcej niż Yaya bo niby dlaczego?
RealFan pisze:Jak nie było komu tam grać, to kogoś musieli torturować.
Przecież Keita zdaniem wielu gra w Barcelonie jako defensywny pomocnik a nawet jak nie gra to z powodzeniem mógłby :roll:

Tak w ogóle to podobno Abidal zasugerował Pepowi gdzieś kiedyś, że wolałby grać właśnie na środku obrony tak więc sytuacja w defensywie wydaje się klarować. To tak nawiasem mówiąc bo potem pewnie zapomnę o tym wspomnieć.
RealFan pisze:Łatka zawodnika jak to ładnie określiłeś "dodającego od siebie" żeby nie powiedzieć udającego jest łatką zasłużoną, na którą sumiennie pracował od dawna, więc oczywiście, że zostanie mu na wiele lat. W końcu mu się ona należy jak psu zupa.
Równie długo pracował na uznanie z tytułu czysto piłkarskich umiejętności a jednak wątpię, aby został doceniony :]
RealFan pisze:Busquets we wszystko co już osiągnął miał oczywiście duży wkład, ale też nie każdy ma okazję trafić na takie pokolenie w swoim kraju i swoim klubie.
A piłka jest okrągła.

Przecież to jasne, ale czy Sergio jest w tym względzie wyjątkiem? Zalatuje trochę Valdesem i tekstami o wieszaniu ręcznika w bramce Barcelony.

Wróć do „Hiszpania”