Źle rozumiesz. Ja uważam, że Guardiola uznał, iż nie ma potrzeby testować Keity na pivocie, bo i tak nie będzie go tam wystawiać w trakcie sezonu. Chwilowo nie ma tam kim grać, ale Busquets przecież wróci, a i nowy zawodnik na tę pozycję też na pewno przyjdzie czy to z rezerw czy to skądkolwiek. Wrócimy więc do punktu wyjścia tj. sprzed odejścia Toure. Dlatego po prostu Keita grał na swojej pozycji, bo był i będzie ważnym zawodnikiem w drużynie, a na uzupełnienie luki Guardiola sobie poszukał innej opcji, kogoś, kto do drużyny dopiero wchodzi. To takie niezrozumiałe? Zwłaszcza w meczu o nic z Ciang Ciung Ciang czy jak to ci rywale Barcelony się nazywali?Mentor pisze:W ubiegłym sezonie mieliśmy Busquetsa i Toure a więc Keita jako DM grać nie musiał totalnie abstrahując od tego czy by się do tej roli nadawał. Teraz sytuacja się zmieniła i jest na tej pozycji wolne miejsce. Tym bardziej w pre-sezonie kiedy to Pep nie może korzystać z Busquetsa ani nawet Oriola Romeu, który także jest (był?) rozpatrywany jako rezerwowa opcja na najbliższy sezon. W takich okolicznościach Seydou jako silny, dobry fizycznie i taktycznie (trener wielokrotnie wyróżniał go szczególnie za ten ostatni aspekt) zawodnik powinien teoretycznie być poważnie testowany jako defensywny pomocnik, ale wychodzi na to, że przynajmniej nie mniejsze szanse na pełnienie tej funkcji ma Jonathan Dos Santos, który z fizjonomii i sposobu gry przypomina Xaviego, ale na pewno nie Malijczyka.
Twoja teoria nie trzyma się kupy. Tak nisko cenisz sobie Pepa, że piszesz jakoby wystawiał młodziana na DM-ie bo ten nie będzie narzekał a Seydou daje grać tam gdzie mu wygodniej zamiast szukać rzeczywistej alternatywy dla Sergio? Spoko



