Dobrze, że ściągnął Wojtkowiaka, bo jeszcze kilka minut i umarłby z wyczerpania na boisku. Co Zieliński z nim zrobił to się w głowie nie mieści. Jedyny plus to Murawski, ale tak chyba jest od jakiegoś czasu. Kameruńczycy jak zobaczyli Glika podającego im 2 razy w jednej akcji to chyba sami nie uwierzyli, że przyszło im grać z takimi frajerami.



