City brakuje charakteru. Nikt nie bierze na siebie ciężaru gry, wszyscy stoją jak te kołki i tylko patrzą po sobie. Może i piłkarze świetni, ale zespołu nie tworzą w ogóle. Jak Johnson wejdzie za SWP może będzie trochę lepiej.
A pierwsza połowa dla mnie mimo wszystko taka jakiej się spodziewałem. Tottenham to mój faworyt w tym meczu i są wyraźnie lepsi, brakuje tylko gola, ale Hart jak dziś gra każdy zdążył już zauważyć. Cichy bohater pierwszej połowy to dla mnie Assou-Ekotto, parę znakomitych długich piłek, czy to prostopadłych czy po przekątnej, dobry strzał po którym interewniował Hart, wraz z też bardzo dobrym Balem dominują po swojej stronie.


