Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Post autor: petru » 16 sie 2010, 20:53

Wilmore pisze:Akurat trudno mu się dziwić, że w taki sposób się zachował, mając na słupku dwóch innych piłkarzy, których psim obowiązkiem było wybicie tej piłki. Pawełek błędu nie popełnił, dobrze się ustawił do rożnego.
Nie przy wszystkich bramkach golkiperzy ponoszą winę.

Natomiast winę za dzisiejszy wynik ponosi Kulawik - to jego ulubieniec spowodował, że Wisła w środku pola nie istnieje, to inna jego sympatia, który na treningach prezentuje się gorzej od Bunozy, spowodował, że Wisła w obronie jest skazana wyłącznie na Clebera, który dziś nie ma prawa grać dobrze.
Kulawik postawił wszystko na jedną kartę. Jedyną jego szansą, by przekonać do siebie nadprezesa, było zrobienie z Kowalskiego i Rado piłkarzy decydujących o obliczu tej drużyny i lansowanie siebie na specjalistę od młodych.Tymczasem się ośmieszył, sam oddając trzy punkty Ruchowi jeszcze przed meczem.
Obrazek
1. Kulawik jest trenerem tymczasowym, nie musi przekonywać nikogo. Zresztą był już w tej sytuacji. Trzeba być wdzięcznym, że bierze na klatę sytuacje, za którą nie jest odpowiedzialny, łącznie z krytyką i mądrzeniem się na temat przekonywania nadprezesa. W meczu Wiśle oczywiście nie pomógł. Ale to raczej ty się lansujesz.
2. Drużyna gra do dupy, więc postanowił wprowadzić coś nowego, w dodatku zawodnika, którego zna. Nie przegraliśmy meczu przez Rado.
3. Kowalski grał również u Kasperczaka. Rok wcześniej piałeś na temat rozwoju Kowalskiego. Po meczu z Azerami Kowalski był naturalnym wyborem na partnera Clebera. Gra dramatycznie, tak samo jak grał Bunoza.
4. Cleber jest jedynym obrońcą, który w tym momencie gra dobrze.
5. Pawełek dostał, tradycyjnie, o dziwo, znowu, około 10 loba z dystansu w wiślackiej karierze. To prawdopodobnie przypadek. To obrońcy stojący w równej linii z Pawełkiem powinni wybijać takie loby, nie bramkarz.
6. Widzę, że czytasz wiślackie forum, śledzisz obecne trendy, ćwiczysz umysł. Zastanawiam się, czy wszyscy internauci kibicujący Wiśle pracują jednocześnie w klubie/piją wódkę z Cupiałem, bo ostatnimi czasami sami tajni informatorzy na forach. Cieszę się drogi Wilmorze, że odkryłeś nowy talent.

Odnośnie obecnej sytuacji w Wiśle, nawet za bardzo się nie denerwuję. Jak to na wyglądać, kiedy gramy bez obrony (kompletnie) i trenera? To samo tyczyło się spotkania z Karabachem. Zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądała w 6-7 kolejce. Co zrobi z tym co ma szkoleniowiec. Oczywiście wtedy może być po mistrzostwie, ale przynajmniej tym razem będę na to gotowy :). Wierzę jednak, że będzie dużo lepiej (kiedyś), bo drużyna nie jest zła, tylko niektórym potrzeba Fergusona, by zrobił im suszarkę w twarz, rzucił butem (Brożek, Małecki), innemu niańkę (Boguski, Kirm, Jirsak), a jeszcze innemu (pewnemu bramkarzowi) zakaz zbliżania się pierwszego zespołu, i obowiązkowo zajęcia wyrównawcze (Cikos, Bunoza, Diaz). Brakuje typowego gwiazdora, ale całość prezentuje się solidnie. Z wyjątkiem oczywiście obrony, teraz widać, jak wyjątkowi na tle ekstraklasy był Marcelo i głównie Głowacki. Zresztą, od zawsze się na tym forum wykłócałem o Głowę, niezależnie od samobójów i meczu z Finlandią. Za jego sprawą nasza defensywa miała spokój na 10 lat, osobiście była w ostatnich latach najlepszą w lidze. Czy u jego boku grał Cleber, Kłos, czy nawet Kokoszka, Diaz, Brożek Dudka, czy nawet Kowalski, dawała radę. Teraz trzeba budować ją od początku.

Wróć do „Polska”