chyba każdego to denerwuje. Pamiętam, jak kiedyś grałem Chelsea i chciałem opylić Ballacka, zaczęło się od 3 mln - nikt nie chciał i tak schodziłem z ceny, aż proponowałem go za darmo - też nikt nie chciałP.S. Was też denerwuje, jak kupujecie gracza to musicie czasem aż 10 krotnie przepłacać (wart jest 8 mln a tu trzeba dać za niego min 50), a jak wasz gracz jest wart 25 mln to więcej jak 40 za niego nie wyciąg
Mam jeszcze pytanie:
Można usunąć te śmieszne twarze u newgenów?
EDIT: Sammyy - jak będziesz im dobrze krzyczał z tej ławki, to mogą przynieść pozytywny skutek.
I drugie pytanie:
Co najlepiej opłaca się mówić piłkarzom przed meczem i w trakcie przerwy w zależności od przeciwnika?



