Co mam przez to rozumieć? Nie wyobrażam sobie, aby jakikolwiek prezydent sprzedawał/kupował piłkarzy bez porozumienia z jakimkolwiek prezydentem. Nie chodzi tutaj konkretnie o Sandro i Pepa, ale ogólny porządek rzeczy.Bienias pisze:Poza tym nie ludzmy sie ze Sandro bedzie liczyl sie z kazdym zdaniem Gaurdioli.


