Boromir pisze: Ja na konferencje wysyłam asystenta i nie zawracam sobie nimi głowy, zwłaszcza, że i tak niewiele wnoszą.
Czasami wnosza. Assman potrafi napieprzyc takich glupot,ze zawodnikom spada morale,a co za tym idzie slabiej graja. Ja tam lubie miec wszystko pod kontrola,wiec od jakiegos czasu regularnie uczestnicze w tych nudnych jak flaki z olejem konferencjach



