Theo dziś dzielił i rządził. 3 gole - mógł strzelić jeszcze ze 2. dodatkowo masa świetnych rajdów i podań - sam 3 razy posłał takie piłki do Chamakha, że ten musiał tylko pokonać bramkarza - skutecznośc Marokańczyk jednak pożyczył chyba od Nicklasa - choć gola pod koniec strzelił- z główki, po rożnym
Wenger to jednak wredny typ. Dostają 0:4 a on wprowadza Ceska i Robina
Cesc dostał wielkie brawa po wejściu i później gonił sprintem każdą piłkę, by tylko pokazać jak mu zależy, nie powiem, ze mu się to nie podobało
Arszawin w końcu zagrał tak jak potrafi. Dziś w sumie można tylko Chamakha krytykować za nieskuteczność (choć gola i asyste zaliczył



