Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Babel » 22 sie 2010, 13:42

Zrobie wyjatek dla Ciebie, bo nie mam ochoty dyskutowac z uzytkownikami, którzy czas na forach spedzaja w specyficzny sposob, przybierajac poze trolla (tak wyobraz sobie, ze dokladnie wiem z kim rozmawiam). Normalnie to szkoda czasu na odgrzewane kotlety, o ktorych juz dawno zapomnialem.

Juz ostatni akapit w kierunku rzekomych (doprawdy rzekomych!) kibicow Man Utd gdzie pokazales ze nie masz pojecia czym jest dyskusja, co stanowi jej clou, to informuje iż na pewno to nie jest przyklaskiwanie i zachwycanie sie wszystkim co katalonskie. Ja tam bardzo szanuje Barcelone, uwazam ten zespol za najlepszy w ostatnim czasie w Europie, obecna ekipe Guardioli, za jedna z najlepszych druzyn w historii futbolu, ale na boga pisanie, ze dzieki Barcelonie inne zespoły zaczeły poszukiwania ofensywnych pomocnikow nawet nie jest smieszne. Jest głupie. Chwała Wam za Guardiole, Xaviego, Inieste, nawet za Fabregasa, i za kolejnych. To jest wasz trend w wychowywaniu graczy, ktorego autorstwa nikt Wam nie odbiera (bo w jaki sposob?), ale nie macie wylacznosci czy licencji na stanowienie czy ktos ma prawo czy nie ma prawa wychowywac pilkarzy o podobnej charkterystyce. Ba, nie macie nawet na to wpływu! Szczegolnie Wy, kilku zadufanych w swoim klubie frustratow (dobrze wiesz w jakim towarzystwie Cie umiejscawiam) ze skłonnosciami paranoidalnymi, charakteryzujacymi sie nadinterpretacja i czestym niezrozumieniem czytanych postow innych uzytkownikow, ktorzy osmielaja sie nie podzielac Waszego zdania. Szczegolnie, ze 4 lata wczesniej caly pilkarski swiat zachwycal sie Pirlo, pomocnikiem bardzo podobnym w charakterystyce do waszego modelu "pierwszego w historii ofensywnego pomocnika - Xaviego". Choc ososbiscie uwazam Xaviego za bardziej kompletnego i lepszego pilkarza od Andrei, choc i jemu tez nalezy oddac co cesarskie i to, ze wystrzelił z forma (i sukcesami) wczesniej niz Xavi.

Odnosnie sprawy Friska to po prostu pytalem, bo zobaczylem kogos kto w ogole orientuje sie w temacie i strzela jakimis przeczytanymi na barcelonodzieciowatych stronach odrzutkach, ze zły Mourinho cos tam, kogos tam, gdzies tam. Gdzies dzwonilo ale nie wiedziales w ktorym kosciele. Przyznasz ze pomylenie Merka z Friskiem to duze faux pas z Twojej strony. To jak pomylenie Iniesty z Xavim.

Odnosnie Twojej niegdysiejszej sympatii do Interu, to jeszcze raz pokazujesz, ze konstruktywna dyskusja bez uzurpowania sobie +10 punktow do autoryteu poprzez rzekomy obiektywizm, to dla Ciebie za trudne zagadnienie. Przekladajac z polskiego na naszego. Kogo to obchodzi, ziom? Tytułem końca. Wiem, ze zaraz mi odpiszesz i bedziesz probowal mnie sprowokowac, ale z mojej strony to koniec. Jeden odgrzewanych kotlet sprzed miesiaca to zbyt duzo aby go strawic. Znajdz sobie innych oponentów.

P.S. Zostawiam juz ten temat kibicom Barcelony, chcacym pisac o swoim klubie a nie o Pirlo.

Wróć do „Hiszpania”