Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 22 sie 2010, 16:56

sigane pepe pisze: i co z tego? wazne ze gra w realu i tylko to sie liczy. porazka na rynku transferowym boli, co nie? wszyscy wiedza ze real to klub ktory sie nie pieprzy i gra ostro na rynku transferowym ale barca sie coraz bardziej sie upodabnia do realu, tez sa bezczelni, pertraktuja z zawodnikiem bez zgody klubu, ozilowi tez dali czeki in blanco byleby nie przeszedl do madrytu, a barcelone najbardziej boli nie to ze ozil do nich nie przyszedl a to ze przyszedl do nas.
swoja droga dziwna odpowiedz bo bedac kibicem barcy przyszedl do realu ale chlopak jest ambitny i nie idzie na latwizne, woli pojsc do klubu ktory ma ambicje do bycia najlepszym, nie wiadomo czy mialby tam miejsce w skladzie obok villi, messiego i tego drewna ze skandynawii.
:rotfl: O co chodzi z tymi opiniami jakoby Barca w transferach upodabniała się do Realu. Rozumiem Henry, Deco czy ostatnio Zlatan to gwiazdy światowego formatu, ale o reszcie w ostatnich latach ciężko tak powiedzieć(może i kogoś pominąłem). 3-4 gwiazdy światowego formatu w kilka lat, w 2 ery: Ryja i Pepa. W żaden sposób to się nie wpisuje w projekt Peraza czy Calderona. Największymi transferami Barcy są wychowankowie i to na nich można zawsze polegać.
O Mesucie ciężko coś powiedzieć, może i zarząd go chciał, ale Guardiola już nie, więc tematu nie było. A dodawanie od siebie, że Barca o niego walczyła ma za cel umocnienie dobrej decyzji wobec tego zakupu.
Zakładając, że byłaby w tym jakaś prawda, to chyba na dzień dzisiejszy łatwiej wygrać rywalizację z Kaka, van der Vaartem, Canalesem czy Granego niż Iniestą czy Xavim, więc chyba poszedł na łatwiznę. :wink: Do reszty bajek aż żal się odnieść.

Wróć do „Hiszpania”