Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

miguel indurain
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 524
Rejestracja: 06 gru 2009, 13:12
Reputacja: 0

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: miguel indurain » 22 sie 2010, 20:07

Salas11 pisze:
miguel indurain pisze:chelsea 15 goli w dwoch meczach
Czytaj: 12 + 3 bonusu od miguela za to że są rywalami zza miedzy znienawidzonego Arsenalu.

miguel indurain - nie zrozum mnie źle, ale wyjdź już stąd, Twoje wypociny to jedna wielka napinka. Nie da się tego czytać nie mówiąc już o zrozumieniu. Twoje ego jest gorsze niż Martinho spotęgowany o Wilmore'a (choć ten przynajmniej ma nieco ogłady) Na nikim tu wrażenia nie zrobisz, więc jeśli jedynym Twoim celem jest robienie tu zbędnego szumu, to daruj sobie lub idź na główną "konwersować" z ludźmi o podobnych ambicjach. Nie odpisuj na mojego posta tylko weź go sobie do serca. Moja skromna rada. Peace.

Sorry za OT
wiem ze cie boli - dogryzam interowi. tak bedzie, poki bede zyl.
fieldy pisze:
miguel indurain pisze:chelsea 15 goli w dwoch meczach, arsenal tez nie mniej? co to znaczy?" sila ligi? czy slabos?
to, że Chelsea potrafi dużo strzelać i jak ma rywala na łopatkach to go dobija, to nie nowość. Przed rokiem rozbili Wigan 8:0, kilka razy kończyli 6:0. Oni się nie patyczkują, jak rywal już leży, to go dobijają. A że mają na początek takich a nie innych rywali ... czy to świadczy o słabości ligi ? raczej o tych ekipach. WBA sprezentowało im dwie pierwsze bramki, po czym (grali przecież na SB) już odpuścili, a Chelsea strzelała. Wczoraj Wigan było lepsze od Chelsea w 1 połowie, miało wiecej strzałów i większe posiadanie piłki, tyle tylko, że nie wykorzystywali swoich okazji, a Chelsea już tak. Arsenal grał przez godzinę z przewagą zawodnika z beniaminkiem, stąd wysoki wynik. Za tydzień już tak różowo nie będzie, bo zagramy na Ewood Park, gdzie Blackburn się dobrze broni i z tego co pamiętam, Arsenal nie wygrał żadnego z ostatnich kilku wyjazdów (to był koniec sezonu i masa kontuzji w drużynie).
Dziś Villa dostała po dupie, nie wiem czym to było spowodowane, kontuzje miało dwóch obrońców - Cuellar i Collins, może też strata menedżera miała wpływ. I na pewno zaangażowanie, Sroki biegały za 3, a Villa stała i patrzała. Podejrzewam, ze Villa długo już nie powtórzy takiego wyniku. tzn traktuję to jak wpadkę, bo słabej kadry nie mają.

Mówisz o sile ligi, nie wiem czy jest sens znów zaczynać dyskusję na ten temat. Angielskie ekipy dobrze radzą sobie w LM, a fatalnie w LE, choć jakby się dobrze przyjrzeć, to w LE przeważnie grają rezerwami - Villa przed rokiem czy teraz z Rapidem grała głównie rezerwami, a nawet juniorami, o których ja przynajmniej pierwszy raz słyszałem. Liverpool ostatnio wygrał, choć też oszczędzał kilku graczy - LE jest zdecydowanie mniej prestiżowa niż rozgrywki ligowe, gdzie są cięższe mecze, w dodatku nie ma przerwy zimowej i liga gra na okrągło, stąd często grają rezerwami, co przynosi takie a nie inne wyniki.

p.s. apeluję o nierobienie bałaganu na forum,
p.s.2. Schwarzer ponoć nie przeszedł testów medycznych.
panie F. moj niesmilay post dotyczyl glownie wybuchow kamila iles tam i jemu podobnych wynalazkow ktory notorycznie przy kazdym zwyciestwie hiszpanskich poteg real/barcelony nad kims w esp o rozmiarach 6-0 pisal teksty typu: jaka slaba liga, jacy slabi obroncy. ale jak widac tak jest wszedzie. pewnie, zaraz sie okaze ze zwyciasto 6-0 w anglii zalezy nie od slabej gry obronnej ale od swietnego ataku. ja wiem ze to zmywacza boli i bedzie bolec bo teoria ukartowana nad zmywakiem poszla jak to mowil zagloba, na leb na szyje. jestem ostatnia osoba kotra chce podwazyc jakosc ligi na wyspach, uwazam ja za swietna, sam pasjami ja ogladam, ale nie przyjmuje do wiadmosci heroickich postow (glownie unitedowych fanow) o jakiejs mega lidze.

Wróć do „Anglia”