pare kwestii ode mnie:
1) martwi mnie (od jakiegos roku) katastrofalna (tak ! katastrofalna a nie nawet slaba) jakosc dosrodkowan alvesa
facet w sevilli swietnie dokarmial kanoute czy fabiano a po przyjsciu do barcelony wrecz sie uwstecznil w tym elemencie
nie chodzi mi o dosrodkowania pod naciskiem ,ale o takie gdzie ma duzo miejsca i czasu
koniec koncow i tak sadze,ze jest lepszym pilkarzem niz za czasow gry w stolicy andaluzji
2) proponuje od dzis kibicom barcelony a szczegolnie luznym obserwatorom jej gry zmienic sobie pewne przemyslenie i zakodowac nowe - messi w 90 % meczow bedzie gral jako "falszywy" srodkowy napastnik
czasy gdy bardzo dobrze radzil sobie na prawym ataku przechodza do lamusa
jest jeden powazny minus takiej sytuacji-brak (lub bardzo znikoma ilosc w porownaniu z okresem 2008-2009,by nikogo wczorajsza akcja z alvesem przy golu nie zaciemnila obrazu) jego firmowej wspolpracy z alvesem,przez co cierpi brazylijczyk bo juz sezon 09-10 nie byl dla niego tak udany wlasnie z powodu braku tej wspolpracy
zaleta jest jednak ogromna-strasznie wzrosla ilosc jego goli odkad gra na srodku ataku (zaczelo sie to tak na dobre okolo marca tego roku-byl okres ,ze w 11 meczach zdobyl 17 goli)
sam guardiola mowi,ze widzi messiego na srodku bo latwiej mu bedzie tam zdobywac bramki i kreowac sytuacje kolegom
3) podobnie jak pisal mentor fatalnie prezentuje sie rosell na lozy honorowej
ma taki wyglad "gogusia cwaniaczka" z "szelmowskim" usmieszkiem na twarzy
laporta zawsze usmiechniety,do tego przystojny a sandro jakis taki "żulikowy"



