Dobra słów parę po meczu z Milanem. Szkoda, że wyszliśmy tak słabą 11, ale swoje pozytywy też znalazłem. Konkretnie jeden: MELO! Był dziś naprawdę świetny, pewny w defensywie, dobrze podawał, potrafił ruszyć ładnie do przodu, nad piłką też panował bardzo dobrze, głupiego błędu nie widziałem. Takiego Melo chcę oglądać! O Diego i Amaurim nie piszę, bo ich pierwszych 15 minut na boisku nie mogłem oglądać, ale nawet w tym ostatnim kwadransie było widać jak na dłoni, że ta dwójka jest nieporównywalnie lepsza niż Del Piero i Treze. Diego na bank, będzie liderem w tym sezonie.
No i wnioski z obserwacji Martineza. Facet jest świetny fizycznie. Zwróciliście uwagę, że wszystkie wybicia od Manningera szły na niego a nie na Treze? Jeśli niczego nie przegapiłem, to każdy z tych pojedynków Urugwajczyk wygrał. Przyspieszenie, oraz dobra kontrola nad piłką też jest i tylko współpraca z partnerami wygląda słabo, bo zazwyczaj podawał do nikogo. No, ale to kwestia zgrania.


