Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 23 sie 2010, 21:58

Liverpool słaaaabo, ale City grają wyraźnie lepiej niż w pierwszym pojedynku. Świetnie gra Yaya i Johnson. I tylko mi szkoda, że Balotelliego brakło, tym bardziej, że z nim ta ofensywa może wprost wirować. Mario może grać na szpicy, prawej stronie, nawet lewej, Millner na obu flankach czy nawet na środku ofensywnej pomocy, Tevez zarówno w środku ataku jak i po lewej, nawet Silva nie zawsze musi operować w centrum, ale też czasem zejść do lewej. Słowem zajebiście by to wyglądało, jakby oni wszyscy nieustannie wymieniali się pozycjami, można tak gubić krycie, że szok. No, ale wracając do meczu, to mam wrażenie, że w City wszystko będzie zależało od tego jak będzie grał Yaya, w City musi się znaleźć lider środka pola, który by brał na siebie ciężar spotkania.

Wróć do „Anglia”