Liverpool fatalnie zaczyna sezon, Cole jeszcze 2 mecze opusci, Javier odchodzi, a przecież zaledwie przed rokiem odszedł Xabi - jak grał to Liverpool bił się o mistrza, teraz wygląda na to, że powalczą o LE, choć to też nie wiadomo. City słabo na wyjazdach, Spurs też nie błyszczą - ze Stoke nie powinni wygrać, ale sędzia nie uznał bramki Fullera w końcówce - piłka była już w bramce. Wiec ja bym jeszcze ich do końca nie skreślał.
Przed nimi mecz z WBA, który pewnie wygrają, potem Birmingham no i spotkanie na Old Trafford. po meczu z United będzie mozna wiecej powiedzieć o ich szansach w tym sezonie.
Przecież chyba 2 lata temu mieli dostać po dupie od United, a wygrali 4:1 czy jakoś tak



