Nie ma bardziej profesjonalnej szkoły wymuszania fauli jak Angielska szkoła Divingu. Umiejętność szukania nóg rywala nie jest obca nawet tak szanowanym boiskowym twardzielom jak Gerrard czy Rooney. Nie wspominając o tych drobniejszych jak Ronaldo czy Torres, których podmuchy powietrza jeszcze łatwiej sprowadzały do parteru.Chesz powiedzieć ze w Anglii aktorstwo zawodników jest większe?


