Tymczasem podobno Javier postawił klubowi ultimatum, że nie zagra już w żadnym meczu dla Liverpoolu, ale to doniesienia Sportu bodajże więc trudno wyczuć ile w tym prawdy.
Nie tylko kataloński, ale przyzwyczaiłem się, że z racji ubioru i związku z Barceloną kibicom Realu trudno uwierzyć w jego profesjonalizmbrylancik pisze:Poza tym przecież nie tak dawno najlepszy ekonomista kataloński
No właśnie zmienił się prezydent. Teraz mamy Rosella, którego zdaniem jest tak źle, że Iniesta pewnie na obiady chodzi bo pensji nie dostaje. Można się natomiast spodziewać, że przy następnym rozliczeniu problemy prysną w wyniku wspaniałomyślnych działań Sandro o ile ten postanowi więcej przebywać w klubie niż na urlopiebrylancik pisze:Zmieniło się coś od tego czasu (z wyjątkiem prezesa)?
Ja tam jednak generalnie zgadzam się z tym, którzy mówią o dużych pieniądzach za Argentyńczyka. Nie zapłacimy raczej 30 mln, ale wliczając zmienne pewnie będzie to kwota niewiele mniejsza o ile oczywiście dojdzie do transferu.


