2006 rok odpada. Czytaj uważnie posty. Wtedy jedyny raz Arsenal miał godnych rywali. W ostatnich latach ci rywale, o których piszesz byli już na etapie ćwerćfinałów i półfinałów, gdzie Arsenal dostał się dzięki ogrywaniu Villareal (rok temu żeście ich mieli w ćwerćfinale?), Porto, CSKA - normalnie Liga Europy. Arsenal zawsze odpada jak tylko trafi się ktoś poza słabymi i przeciętnymi ekipami. Rok temu co było? Alkmaar i Standard, potem Porto i niby, że ćwerćfinał? Ja nie mam nic do tego klubu, ale poza 2006 to zawsze jak tylko dostaje kogoś lepszego od razu bęcki. Ale, że te bęcki są na etapie ćwerćfinału czy półfinału to powstaje mit zajebiście silnego Arsenalu. Tak jak niedawno wytworzył się mit zajebiście silnej Sevilli. Bo wygrali dwa razy UEFA po bojach z jakimiś Middlesborough czy Espanyolem i zrobiono z tego klubu mocarza.fieldy pisze:Ebi pisze:Potem jeszcze po wyjściu z grupy trafiają na Villareale i inne takie. (...) Nie to, żebym miał coś do nich, bo Arsenal to sympatyczny klub, ale jak oni to robią?![]()
grup trudnych raczej Arsenal nie ma, ale żeby takie brednie wypisywać ?
na Villarreal Arsenal trafił m.in w 2006 w półfinale. Jak to robią ? pokonali wcześniej Juve i Real w 1/8 i 1/4 więc zagrali z Villarreal, które wyeliminowało Inter. Na pewno Arsenal trafił na Hiszpanów bo UEFA tak chciała![]()
Przed rokiem też był Villarreal, choć najpierw wyeliminowali Rome, mieli odpaśc z Romą, by nie było że w kolejnej rundzie mają znów łatwego rywala ?
po wyjściu z grupy na kogo trafiali w ostatnich latach - Barca (zwycięzca wcześniejszej edycji), Man United (zwycięzca wcześniejszej edycji), Liverpool (finalista wcześniejszej edycji), Roma, Milan (zwycięzca wcześniejszej edycji),
finał na Wembley ['] przecież na tym kartoflisku się grać nie da.



