Sprawa ze Zlatanem jest tak zaplatana, ze sam nie wiem juz co o tym myslec. Wszystko bylo pieknie i nagle zwrot o 180 stopni. Nie wiem tez, czy bardziej wypycha go Pep czy zarzad, ale z rownych wypowiedzi wychodzi na to, ze Pep. Pogubilem sie juz w tym wszystkim, wiem jednak ze co nagle to po diable, a Sandro i łysy z Milanu idac śladami Berlusconiego w tej chwili pewnie zabawiaja sie z dziewczynami na Ibizie, a w takim otoczeniu negocjacje na pewno nie beda trudne.



