Wynik lepszy niż gra, ale i tak się cieszę. Wygrana minimalnym nakładem sił w rezerwowym składzie, w dodatku na trudnym terenie.
Druga połowa była równie nudna, chociaż gra się poprawiła. Duński maestro środka pola w drugiej odsłonie grał już znacznie lepiej, ale dla mnie sprowadzenie tego piłkarza to idiotyczna decyzja Roy'a. Mam jednak nadzieję, że po sezonie będę zmuszony przyznać się do błędu i stwierdzić, że Hodgson wiedział co robi (oczywiście w to nie wierzę, ale staram się w jakiś sposób pocieszać).
No i Kuyt zapewnił, że zostaje na Anfield.



