Ja na ten moment widzę to tak, że po prostu zmiennicy tacy jak Bojan czy Jeffren właśnie pograją więcej, tj. w pewnym sensie przejmą minuty Henry'ego. I tyle. Bo jak dla mnie naprawdę w Barcelonie nie zaszło tak wiele zmian. Zamiast jednego cenionego napastnika przychodzi inny ceniony napastnik, zamiast jednego bardzo dobrego pivota przychodzi inny, który według mnie pogra więcej, ale niekoniecznie dlatego, że w iluś tam meczach Barcelona zagra 4-4-2. Równie dobrze mogła tak grać w zeszłym sezonie. Jako drugiego silnego, który w razie co gra w takich ciężkich bojach postrzegam w Barcelonie Keitę, a nie grę dwójką DM, ale może i kiedyś tak zagrają. Gra dwójką DM (przynajmniej od początku meczu) byłaby o tyle dziwna, że właśnie dwóch DM macie w kadrze.
I jeszcze co do samego 4-4-2. Ja bym tego 4-4-2 nie porównywał do tego Hiszpanii. Może się to zdanie wydawać kontrowersyjne, ale już piszę dlaczego. Po pierwsze co z Xavim? Czy on będzie grał szeroko? Nieeeee. A w reprezentacji Xavi zawsze gra w środku albo z jednym DM, albo z dwoma, ale wtedy jest tylko jeden napastnik. Drugi punkt zaczepienia to prawa strona. Kto tam? A no Pedro oczywiście. Messi i Villa z przodu. No hola hola, ale tak to będziecie grać w 4-3-3! No chyba że Adriano, a Pedro na ławce to wtedy jeszcze by to uszło. Przy braku na boisku Xaviego.



