Pora napisać, coś o ostatnich decyzjach. Quagliarella jako zawodnika lubię. Głównie za jego umiejętności techniczne i dryg do efektownej gry. Bardzo go cenię za wszechstronność i pod tym względem to świetny ruch. Fabio może grać zarówno drugiego napastnika jak i tego wysuniętego. Czyli w jakimś stopniu łata dziurę i po Diego i po Treze. Ewentualnie można go nawet przepchnąć bliżej skrzydła, choć to nie jest dla niego dobra opcja. Ogólnie to dobry piłkarz, ale o klasę gorszy od Diego. Brazylijczyk mógł być liderem ataku JUVE, a Quagliarella takim graczem nie będzie.
Inna sprawa, że czas spojrzeć się na naszą rewolucję trochę pod innym kątem. Pod kątem 20 mln euro, bo tyle JUVE dołożył do tego okna transferowego. Nie wiem jak wam, ale mi stwierdzenie "rewolucja za 20 mln" raczej kojarzy się z podłym żartem. Nie chcę użalać się jak dzieciak, że mieli dać 80, raczej chciałem zaśmiać się z politowaniem nad losem Marotty. Dostał potworka, który tworzył równie wesołą całość, co potwór Frankensteina i grosze by stworzyć coś co ma nie tylko wyglądać jak kompletna drużyna, ale i taką być. Czy stworzył, tego jeszcze nie wiem, dla mnie zadanie jednak wykonał. Nie spodziewałem się zespołu fenomenalnego, a jedynie solidnego i myślę, taki ten zespół będzie. A dlaczego odszedł Diego? Nie mam pojęcia, ale liczę, że kiedyś się dowiem. Może za rok jak do JUVE trafi Dzeko?


