Tak jak się można było spodziewać - był to cięzki mecz. Pod presją obrona się strasznie gubi, Robin się połamał, dobrze ze jest Chamakh, to już tak tego może nie odczujemy. Cesc słabo, ale dajmy mu czas, nie grał wiele przecież. Rosa wszedł i od razy wypuścił ładną piłką Theo. Mówiłem przed meczem, ze bede sie cieszył choćby z minimalnej wygranej i tak też jest. Teraz przerwa i trza się modlić, by nikt z kadry z kontuzją nie wrócił



