Szkoda poprzeczki Whelana bo byłaby świetna bramka, a i przy 1:1 mecz byłby ciekawszy. Z drugiej strony szkoda też woleja Cole bo też byłby świetny gol. Ogólnie jednak Chelsea na luzie wygrywa, Stoke poza wcześniej wspomnianym strzałem mieli może 2-3 akcje przy stanie 1:0 i to też bardziej przypadkowe. Zachowanie Sorensena przy starciu z Anelką mocno idiotyczne, tam jeszcze dwóch obrońców było, a i bok pola karnego.
Ilu w Chelsea zostało anglików w pierwszej drużynie ? Terry (świetne podanie dzisiaj swoją drogą), Lampard, Cole i bardziej rezerwowi Sturridge i Turnbull ?



