Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7740
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maciek_88 » 30 sie 2010, 16:23

Ogólnie ten mecz był zabawny i nawet nie chodzi mi o 2 połowę, gdzie piłkarze biegali jak dzieci we mgle, ale o pierwszą połowę. Widac, że Del Neri kazał im grac baardzo wysoko pressingiem, ale zawodnicy nie potrafili tego do końca zrobic. Większośc z nich nie nadążała doskoczyc do przeciwników co kończyło się wielką luką w środku pola i autostradą na kontry dla graczy Bari. Często jednak udało się wymusic pressingiem dalekie wybicia do przodu stoperów czy bramkarza Bari i co się działo:

:arrow: przegrywane były pojedynki główkowe i tak samo szły kontry
:arrow: udało się zyskac piłkę, ale gracze nie wiedzieli jak zagrac pozycyjnie

No i oczywiście ciężko grac 4-4-2 kiedy żaden ze skrzydłowych (poza Milosem, ale to nie efekt akcji zespołowych tylko indywidualnych starań rozpoczętych po odbiorze piłki) nie potrafi przebojowo pójśc swoją stroną i stworzyc zagrożenie.

Na razie specjalnie mnie to nie rusza, bo w zeszłym roku po 4 kolejkach było 12 pkt a jak się skończyło, wszyscy wiemy. Nie można jednak nie zauważyc, że zespół nie jest gotowy do gry w tym systemie, bo przede wszystkim rzuca się w oczy brak LEWEGO SKRZYDŁOWEGO. To, że zawodnicy mają się zmieniac stronami to fajnie, ale i tak nie wydaje mi się, by którykolwiek dał sobie tam radę.

Wróć do „Włochy”