Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5930
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 701
Lokalizacja: zza Firewalla

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Berele Lewartow » 31 sie 2010, 22:27

Koniec okienka, pora na wstępne podsumowania poczynań na rynku transferowym. Jak na Polaczka przystało, ogranicze się do narzekania.Kilka rzeczy jest dla mnie niezrozumiałych, pierwsza rzecz, Quag za Diego w końcówce okienka.Nie potrafie zorzumieć tego ruchu,a gadanie w stylu ze włoch lepiej pasuje do 442, dla mnie niewiele zanczy przy fakcie ze brazylijczyk jest zdecydowanie lepszym piłkarzem, który kreował nasza gre. Jak wyglądał Juventus w meczu z Bari? Tak jak gra Juventus ze spotkań przedsezonowych, gdy Diego nie grał. Trzeba teraz modlić sie za zdrowie Aquilaniego. Druga sprawa, która łączy sie z pierwsza. Lanza za Giovinco. Naprawde? :| Jeszcze w chwili gdy Diego był w składzie ok, bedzie grzał ławe, lepiej niech idzie i gra. Ale teraz? Bedziemy żałować tego ruchu. Trzecia rzecz. Co robił Marotta przez dwa miesiące, poważnie, bo nie mam pojęcia, Dzeko kupował? Mam wrażenie, że on dopiero przedwczoraj się zorientował, że można robić transfery do klubu, a my mamy 3 środkowych obranców. 3 godziny za zamkniecia,Kaładze chce 3,5 mln? co robic, co robic? bierzemy Rinaudo. No brawo [k****], jak mawiał klasyk. Napoli go na ławce nie chce, Juve go weźmie, w końcu to tylko czwarty obrońca. Teraz tylko trzeba uważac, zeby czasem nie musiał zagrać w pierwszym składzie.Kolejna sprawa, chyba najważniejsza. Co było naszym najsłabszym elementem w poprzednim sezonie? Boki obrony. Co bedzie naszym najsłabszym elementem w tym sezonie? Boki obrony. Można jeszcze na atak ponarzekać, w chwili obecnej zdrowych jest dwóch napastników, kiedy zdorwy bedze Iaquinta chyba nie wiadomo, biorąc pod uwage fakt, ze Quag nie moze grac w LE, bedzie ogień. Tyle frustracji ode mnie.

Wróć do „Włochy”