Wypożyczenia to bardzo dobry ruch, ktoś się sprawdzi to go bierzemy, jeśli nie, to wypad. To sprawia, że sami ci piłkarze muszą walczyć na boisku, bo stawką jest kontrakt w Juve na następny sezon. W przyszłe mercato będziemy mieli już własny stadion i mam nadzieję będziemy grali w LM co znacząco podreperuje nam budżet na transfery. Jeśli prawdą jest ta zasada "fair play" to jeszcze lepiej bo Milan czy Inter są uzależnieni od właścicieli a Juventus dzięki nowemu Delle Alpi będzie na siebie jeszcze więcej zarabiał. Dlatego trzeba będzie przecierpieć ten sezon. Wg mnie plan Marotty wygląda mniej więcej tak:
1) pozbyć się szrotu - tu jest ok
2) zbudować skład który pozwoli wrócić do LM - tu jest ryzykownie, ale jeśli wypali na zawodnikach wypożyczonych to wielkie brawa
3) budować skład mistrzowski - zastąpić tych, którzy się na tych wypożyczeniach nie sprawdzili klasowymi graczami
I teraz jeśli sprawdzą się tylko Aquillani, Quagliarella, Motta, to na przyszłe mercato mamy do kupienia boki obrony (zgrzyt tego mercato wielki, bo jeden Motta?), kogoś na lewe skrzydło (bo nie sprawdza się Pepe czy Lanzafame), napastnik (bo Vicek i Del Piero kończą kariery w Juventusie), a na środek obrony wraca Ariaudo + ten Duńczyk na czwartego środkowego.
Jak dla mnie to nie wygląda wcale tak fatalnie, ale też jestem świadom słabości tego planu - co jeśli nie awansujemy do LM z tymi, nie oszukujmy się, dobrymi lecz nie wybitnymi graczami?


