Rozwoj gatunku? Jakis wpływ mieli ale kurde no nie przypisuj im nie wiadomo jakich zasług dla metalu bo takich po prostu nie mają. Żadnej innowacyjności w w ich albumach przynajmniej ja nie znajduje, cały czas powielane te same schematy.MazurXIII pisze:No bez jajZ jednej strony lubimy power-metal,gdzie większość twórczości nadaje się dla właśnie piszczących nastolatków
,a z drugiej negujemy wkład IM w rozwój gatunku?Przecież połowa tych zespołów jeśli nie inspirowała się Helloween czy Running Wild to przede wszystkim właśnie Maidanami.Patrząc na nasze podwórko - bez Ironsów nie byłoby np. Turbo.Na zachodzie?Mam tu wymienić ze 100 zespołów i walnąć cytaty w stylu 'jak byłem młody to słuchałem IM i są dla mnie inspiracją"?Rozumiem,że można mieć awersję do danego zespołu czy gatunku muzyki (de gustibus non est disputandum),ale podważanie czegoś tak oczywistego to jakaś farsa.
Co do samej jakości muzyki - ciężko znaleźć lepszy wokal do heavy niż Dickinsona,teksty i przesłanie w niektórych albumach (niedoceniany X-Factor) też do najpłytszych nie należą,concept albumy (Seventh Son of a Seventh Son) to nie jest jakaś niska półka...Harris nie dał ci autografu czy co?
Nalezy zadac pytanie: jaką inspiracją? Taką aby grac te 2 dekady czy więcej czy aby wydać ileś tam albumów i być tym rozpoznawalnym?
Co do piszczących nastolatków to nie wiem o co Ci z tym chodzi. IM to jest podstawa dla każdego dzieciaka i widziałem to na każdym kroku gdy byłem na mieście, nie wiem jak u Ciebie ale mnie już zaczyna tego brakować bo teraz to tylko dresiarnia się robi tzn już jest
Poważnie?Poza tym Pantera czy wczesna Sepultura TO NIE HEAVY



