Od tygodnia nie wychodzę z chaty. Wyjątek stanowią codzienne wypady do przychodni i szpitala.bartbuks pisze:A masz? Ciesz się, zawsze mogłeś złapać jakiegoś tryprakaczy pisze:Miał kto kiedyś anginę ropną ?
2 krotnie zmieniałem antybiotyki
od 4 dni 2 razy dziennie dostaje zastrzyki w dupę, jeszcze kolejne 4 dni zaś.
Co chwila gorączka, i kąpiel we własnym łóżku. Cały czas muszę zmieniać koszulki.
Spać nie mogę po nocach, kładę się o 22, mam wrażenie jakbym przespał ze dwie nocki, patrzę na zegarek, a tu nie ma jeszcze dwunastej.
Straciłem 4 kilogramy wagi. W sumie nic dziwnego gdyż nie mogę jeść. Przedwczoraj namęczyłem się nad jedną brzoskwinią, przez przypadek napiłem się nie rozcieńczonej wody utlenionej i musiałem wszystko zwrócić.
Lekarz rodzinny wysłał mnie do szpitala żeby mnie wzięli pod obserwację i dał skierowanie. Gdy tam poszedłem, jakaś babka odesłała mnie z powrotem do rodzinnego.
Trochę poprzebywałem ostatnio w przychodni, tyle co tam się scen naoglądałem to można by film nakręcić.
Facet wpadł i na szybko chciał zostawić próbkę moczu do badań. Cała Armia zbawienia emerytów i rencistów tak na niego wjechała jakby nazywał się Ali Agca i przyszedł tam wykonać wyrok. Ludzie, on chciał tylko zostawić próbkę na badania, i zamiast mu spokojnie wytłumaczyć żeby ustawił się w kolejce, oni chcieli go tam zlinczować.
Ale i tak nic nie przebije lekarza. - "Doktor Z. przyjmuje od 10;30 do 13;00" Co oznacza iż wcześniej jak o 11 go nie zobaczymy. Charakterystycznym dla niego zagraniem było to, że spóźniony ponad 30 minut idzie w stronę wejścia, wśród ok 15 osobowej ekipy w poczekalni wrzawa, a doktor odpala sobie szluga i spokojnie go spala przed wejściem. Pewnie bym o tym nie wspomniał, ale sytuacja powtarzała się 3-krotnie na 3 wizyty które u niego miałem.
Nie chorujcie



