Sirigu mogl zrobic dzis kuku calej pilkarskiej Italii. Zobaczymy czy zagra w nastepnym meczu.
Poki co Italia niewiele rozni sie od tej Italii z MŚ, z tym ze trzeba ten sklad troche ograc i zwyciestwo po przecietnym meczu cieszy. Jak pisalem, ta kadra nie ma wyjscia, musi byc ocraz lepsza wraz z iloscia zdobytego doswiadczenia przez tych zawodnikow. Cassano to crack i Lippi poplenil fatalny blad, ze go nie obdarzyl zaufaniem. On po prostu ma potencjal by pojedynczymi zagraniami takie wlasnie nijakie mecze wygrywac. Reszta dosc przecietnie i w zasadzie trudno poza Antonio kogos wyroznic. Takich wybitnych sytuacji bylo jak na lekarstwo, dosc powiedziec ze bramki padly po stalych fragmentach gry.



