Oczywiście uważam, że Batista musi dostać szansę. Nie skreślam go już na samym początku, tym bardziej, że jak na razie broni się wynikami. Jednak znam go nie od dzisiaj, nie jest dla mnie żadnym anonimem. Chueco już udowadniał, że trener z niego nijaki, o czym pisałem wyżej. Sądzę, że moje obawy były uzasadnione. Jednym meczem nie zmienił mojej opinii.
Argentyna ma świetnych piłkarzy w środku pola już od dawna, a mimo to trzech poprzednich selekcjonerów nie potrafiło obejść się bez Romana. Maradona również, tylko obaj popadli w konflikt. Niedługo Riquelme wróci po kontuzji. Jeżeli rozegra jeden, może dwa dobre mecze, to jestem w 100% przekonany, że Batista go powoła. Gdyby go nie chciał powoływać, to by powiedział, że go nie powoła. A skoro powiedział, że Roman ma u niego szansę, to dla mnie jest to jednoznaczne. Jeśli dobrze pamiętam, to wywiadu udzielił po meczu z Irlandią, w którym środek pola również spisał się znakomicie.bartbuks pisze:Nie widzę dla niego miejsca na boisku. Trio Mascherano-Cambiasso-Banega naprawdę dało dziś czadu. szczególnie w destrukcji, a z takim przodem jak Messi-Tevez-Higuain nie można stawiać na dobrego, lecz kręcącego kółka, holującego piłkę i wolnego AM.
Zapewne tak. Teraz chciałbym widzieć poważną selekcję, bez ogórków z ligi argentyńskiej i starych koni. Niestety, to że w kadrze zobaczymy Riquelme, Verona czy innych pryków jest dosyć prawdopodobne, bo Copa America jest już a rok i Veron już powiedział, że ma ochotę na niej zagrać.bartbuks pisze:Kadra Diego to też był eksperyment i to trochę dziwaczny. Powoływanie na podstawie snów?


