Gole - no cóż - 2 pod koniec 1. i 2 pod koniec 2. połowy. A przy 1:0 nieco zabrakło, aby wyrównali.
Fajnie to wyglądało jak przy takim Podolskim, gdy miał piłkę było trzech graczy. Przeprawa była dla Niemców bardzo trudna. Poradzili sobie jednak. Azerowie z takim zaangażowaniem mogą sprawić sporo niespodzianek. Kto wie, może w eliminacjach EURO2016 będą w Top3 w swojej grupie? (oczywiście wiele zależy od losowania).
No i co to by było, gdyby w bramce stał Veliyev, bo jest gorszy niż Agayev. No i pewnie spaliłby się psychicznie, tak jak z Borussią.



