Stary! Ile ja w FMie takich spotkań rozegrałem. Pudła do pustaka, ok. 20 strzałów celnych, większość w bramkarza, przez cały mecz gniotę rywala, a on po jakimś przypadkowym dośrodkowaniu, obcierka i gol...emdżej pisze:To jak oni strzelili tego gola bez celnego strzału? Samobój?
Przypomina mi się FM 2006, gdzie grając Schalke idę z Bayernem łeb w łeb. W ostatniej kolejce mam 0:1 w plecy na wyjeździe, ale dalej lider, bo Monachijczycy też przegrywają. Mój mecz kończy się przegraną po 92 minutach, a Bayern w swoim w 93 wyrównuje! Po meczu naciskając Kontynuuj, byłem pewny, że mam mistrza... Wyobrażacie sobie zdziwienie? Moja ukochana mama powiedziała, że nigdy nie spodziewała się, że manager sportowy może wywołać taki atak agresji



