No faktycznie Piszczek w Gwarku wymiatał w ŚLJ razem z Plizgą z GieKSy strzelali mase bramek i wyprzedzali konkurencje o lata świetlne. Zawsze mi się marzył taki atak w GieKSie Piszczek-PlizgaMGiggs pisze:Mnie cholernie ciekawi postac Piszczka jako prawego obroncy, dlaczego? Otoż ten chlopak w wieku juniorskim( cala kariera juniorska) był napastnikiem i to napastnikiem jak na juniora wybitnym,grajac w Gwarku Zabrze strzelal mase bramek,byl mistrzem Polski chyba 3 krotnie z tą ekipa i zawsze jego bilans bramkowy robil wrażenie.Nie było to gra z wioskami tylko z juniorami Ruchu Chorzów Gks Katowice Gornika Zabrze.Jak to możliwe ze najzdolniejszy napastnik-junior w Polsce swego czasu wchodzac w dorosla pilke stał sie kuzwa obronca![]()
może mi to ktoś racjonalnie wytlumaczyc?
Wiem że często napastnicy sa przerabiani na obronców w wieku seniora ale jak to możliwe w przypadku Piszczka ktory rozwalal system grajac w napadzie Gwarka Zabrze?
A propos reprezentacji parę luźnych skojarzeń...
Odczuwam ogromny niedosyt gdy patrze na takiego Obraniaka czy Boenischa na meczu kadry bo widać wtedy jak na dłoni, że są to piłkarze z innej "piłkarskiej" planety. Ich sposób poruszania się po boisku, umiejętności piłkarskie, boiskowa inteligencja już nie wspominając o ogromnym doświadczeniu w rywalizacji z najlepszymi co tydzień we własnych klubach. Dlaczego u nas w Polsce nie możemy wyszkolić takich zawodników
Widać to było choćby nawet w ostatnim meczu z Australią jakie zagrożenie stwarzał taki Boenisch, który notabene jest lewym obrońcą, a umiejętnościami dryblingu czy dokładnego dośrodkowania przewyższał statystycznych polskich wirtuozów typu Łobodziński czy Bonin nawet razem wziętych
Obraniak to w ogóle gatunek, który w polskiej piłce wyginął już dawno, środkowy ofensywny pomocnik potrafiący dokładnie i nieszablonowo podać czy uderzyć z dystansu. Do tego nie gubi się jak ma piłkę przy nodze i nawet nie gubi się jak ma piłkę przy nodze i rywala naprzeciwko
A ciągle należy pamiętać, że pomimo licznych z mojej strony komplementów dla tych 2 grajków to jednak są oni i tak tylko 2 sortem we własnych krajach po którym nikt specjalnie nie płacze, że grają dla Polski. To tylko jeszcze bardziej ukazuje przepaść jaka nas dzieli od krajów wysoce "piłkarsko" rozwiniętych...
Inna sprawa to stałe fragmenty gry w wykonaniu naszej kadry albo raczej brak wykonania
Tym bardziej właśnie słabsze reprezentacje powinny szukać swojej przewagi właśnie w takich skrupulatnie wyćwiczonych elementach, którymi mogą zaskoczyć rywala. Smuda może gadać różne pierdoły ale po tylu meczach i tylu jednostkach treningowych pod jego batutą ta drużyna powinna już mieć to dawno wytrenowane i w każdym kolejnym meczu próbować to wykonywać tymi czy innymi piłkarzami.
Sam Smuda też za bardzo nie ma co pyszczyć w wywiadach, że nie ma kim grać i kogo powoływać bo jednak sam od lat x pracuje w polskiej lidze raz były to lepsze kluby, raz gorsze, czasem nawet drugoligowe więc sam przyłożył do tego rękę, że teraz jest taka, a nie inna sytuacja. Marudzić to mógłby sobie trener z zagranicy niezwiązany z polska piłką ale nie Smuda bo to on razem z wynalazkami typu Mietek Broniszewski czy Mirek Jabłoński kształtowali w mniejszym bądź większym stopniu naszą ligową rzeczywistość.
I na koniec chciałbym dodać, że mecze naszej kadry oglądam odkąd tylko pamiętam i nie ma dla mnie znaczenia czy gramy z San Marino czy Włochami zawsze jeżeli czas i obowiązki na to pozwalają to oglądam. Zdarzyło się razy pare nawet obejrzeć na żywo kadre na Śląskim



